poniedziałek, 16 maja 2016

Temat bez tematu.

Chciałabym napisać coś, ale niezbyt mam siłę i wenę.
Wrzucę tylko zdjęcia ostatnich rzeczy, które szyłam. Jak zwykle - napraw nie fotografuję.
W tym tygodniu czeka mnie kolejna sukienka do uszycia.

Chustka, czapka, opaska i spódniczka - komplecik dla małej księżniczki. Tym razem nie mojej księżniczki... :)



Dla mojej księżniczki sukienka.




A dla kuzyna strój komunijny. 





Chcę dziś spać, jak mój kot.


Kiepskie są ostatnie dni. Dobrze, że mam dużo pracy, bo znów bym zaległa w łóżku. Jutro będzie zły dzień... dobrze, że najbliższy weekend będzie dobry. 

wtorek, 22 marca 2016

Zaległości.

Ostatnio mam trochę zaległości. Było dużo drobnych przeróbek, napraw itp... 
Nie robię wtedy zdjęć, bo było by tego za wiele... A czasami nawet bez większych zmian i efektów. 
Kilka dni temu w ramach mycia okien, uszyłam sobie nową firankę. Tak, na poprawę nastroju. 



Szyłam też sedrak na występ dla dziewczynki. 
Niestety zdjęcia jakie posiadam, to jeszcze przed wyprasowaniem. 
Namęczyłam się z tym przeokropnie, ale się udało. 


No i oczywiście powstał Rozwesleacz-Sowa. Z tego co mi wiadomo w najbliższym tygodniu trafi w ręce nowej Właścicielki :)


I ja z mojej strony bardzo serdecznie dziękuję za chustę! I chwalę się jak idealnie mi pasuje :) 


Pozdrawiam! 



środa, 24 lutego 2016

Trochę nowości i starości.

Ostatnio głównie śpię... ale jak już szyję, to głównie mam same przeróbki... wymiany zamków, skracanie spodni, rękawów, zwężanie, itp.
Z początkiem lutego na zamówienie szyłam spódniczkę: 


Z  tego samego materiału uszyłam dziś dla córki sukienkę:


Zostało jeszcze trochę, więc planuję czapkę i komin, z czarnym podszyciem. 

Dziś przyszedł zamówiony materiał. Gdy zobaczyłam te piękne łapacze snów, to nie mogłam się oprzeć i musiałam... no po prostu musiałam, bo przed oczami widziałam co powstanie. 
Oto i ona. Nowa ulubiona sukienka córki :) 



<3



Trochę prywaty...
Jutro czeka mnie długi dzień - córka zaprosiła koleżanki z klasy.
Będzie mała imprezka małych panienek. :)
A w piątek... w piątek będzie dobrze.
<3


środa, 27 stycznia 2016

Wczoraj wieczorem...

We wtorek o 19 stwierdziłam, że tak bezproduktywny dzień jest nie do zaakceptowania.
Wyjęłam materiały, nożyce i zaczęłam wycinać. Trochę bez planu, totalnie bez wzoru, z prześwitami pomysłów w głowie... Powstały dwa dresiki. Dla Ami do szkoły.





Dziś (tj w środę 26.01) była już w spongebobie w szkole. 

:) 

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Wykończenia :)

Musiałam, czułam niedosyt... Tak w środku.  :)
Skoczyłyśmy dzisiaj w córką po szkole do pasmanterii i udało się kupić piękną tasiemkę na wykończenia.

Całość, wygląda tak:




niedziela, 10 stycznia 2016

Suknia :)

Nareszcie się doczekałam. Oto zdjęcia sukienki, którą szyłam na studniówkę :)
Bardzo, bardzo zadowolona jestem z efektu.




Najważniejsze dla mnie, że dziewczyna zadowolona i bawiła się dobrze. :) 


Aż mam ochotę usiąść do maszyny teraz. 

sobota, 9 stycznia 2016

Na reszcie jakiś dzień konstruktywnych działań.
Od rana jakaś taka naładowana jestem. Sprzątanie poszło raz dwa, i to jeszcze tak, że na koniec zadowolona byłam - a jeśli chodzi o efekty sprzątania, to rzadko się udaje.
Potem szybkie zakupy w sklepie z tkaninami (hurtownia zamknięta dziś była i zapłaciłam jakąś cenę z kosmosu za półtorej metra materiału!). Ugotowałam pyszny obiad - będzie jeszcze na jutro, w całym domu nadal pachnie pieczonymi warzywami i kurczakiem.
No a gdy już było po wszystkim to w ramach relaksu usiadłam do maszyny i uszyłam sukienkę na balik dla mojej małej.
Brakuje jeszcze tasiemki, ale i tak jestem zadowolona. :) Mała również, a muszę przyznać, że wymagająca z niej klientka. Usłyszałam nawet słowa pochwały od teściowej, a tego się zupełnie nie spodziewałam.


Przód sukienki będzie jeszcze z przodu skrócony i obszyty tasiemką, a tył jest podpinany.



Melka bardzo chciała być Elzą z "Krainy Lodu" 


Mam nadzieję, że chociaż trochę udało mi się nawiązać do tej postaci. :) 


Czas na książkę i sen :)